Łeba- Władysławowo
Piątek, 12 lipca 2019
Km: | 87.45 | Km teren: | 40.00 | Czas: | 06:42 | km/h: | 13.05 |
Pr. maks.: | 47.70 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 2000kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: srebrna strzała | Aktywność: Jazda na rowerze |
Łeba-Nowęcin- Szczenurze-Sarbsk-Ulinia-Sasino-Stilo-Białogóra- Dębki-Karwia-Jastrzębia Góra-Chłapowo-Władysławowo.
Po raz pierwszy byłam w: Łebie, Stilo, Białogórze, Karwii, Jastrzębiej Górze. Drogowskazy do tych miejscowości widziałam zawsze w moich dotychczasowych wyprawach rowerowych na szosie, którą jechałam do Władysławowa i zawsze szkoda mi było czasu dojeżdżać do nich, bo wtedy moje odcinki dzienne wynosiły ponad 100 km i każde dodatkowe km w bok stanowiły utrudnienie. Najbardziej zaskoczona i zadowolona jestem ze Stilo, które jest prawie wymarłą wioską, nie ma tam prawie ludzi, na plaży pusto, a piaseczek drobniutki i czyściutki, jak nigdzie nad Bałtykiem. Tomek mi obiecał, że kiedyś tam ze mną pojedzie??? Chciałabym bardzo. Ze Stilo już poszło jak po maśle, cały czas leśnymi duktami, drogami pożarowymi aż do Jastrzębiej, skąd do Władysławowa było już niewiele km. Potem na piechotę kąpiel w morzu i spać. Z noclegiem też nie było kłopotu, chociaż zdaję sobie sprawę z fakty, że gdybym dzwoniła do tego akurat domu z Torunia, to noclego na jedną noc dla jednej osoby bym nie dostała! A tak, jak już mnie pani zobaczyła, no to..... proszę!.
Po raz pierwszy byłam w: Łebie, Stilo, Białogórze, Karwii, Jastrzębiej Górze. Drogowskazy do tych miejscowości widziałam zawsze w moich dotychczasowych wyprawach rowerowych na szosie, którą jechałam do Władysławowa i zawsze szkoda mi było czasu dojeżdżać do nich, bo wtedy moje odcinki dzienne wynosiły ponad 100 km i każde dodatkowe km w bok stanowiły utrudnienie. Najbardziej zaskoczona i zadowolona jestem ze Stilo, które jest prawie wymarłą wioską, nie ma tam prawie ludzi, na plaży pusto, a piaseczek drobniutki i czyściutki, jak nigdzie nad Bałtykiem. Tomek mi obiecał, że kiedyś tam ze mną pojedzie??? Chciałabym bardzo. Ze Stilo już poszło jak po maśle, cały czas leśnymi duktami, drogami pożarowymi aż do Jastrzębiej, skąd do Władysławowa było już niewiele km. Potem na piechotę kąpiel w morzu i spać. Z noclegiem też nie było kłopotu, chociaż zdaję sobie sprawę z fakty, że gdybym dzwoniła do tego akurat domu z Torunia, to noclego na jedną noc dla jednej osoby bym nie dostała! A tak, jak już mnie pani zobaczyła, no to..... proszę!.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!